tumblrbot asked:

KTÓRE MIEJSCE NA TWOJEJ PLANECIE CHCESZ ODWIEDZIĆ NAJBARDZIEJ?

HaHa kieruj się tym :

1.Wyjdź na dwór

2.Popatrz w górę

3.zastanów się co do mnie napisałaś/eś

4.Popatrz jeszcze raz i co widzisz.? Podpowiem niebo

5.To odpowiedź na twoje pytanie .:)

;C

-i co mam ci napisać ?. Że tak bardzo tęsknie.? Że analizuję wszystkie wspólne chwile.? Że tak bardzo tęsknie za czasami , kiedy udawałam obrażoną , a ty bez słowa przytulałeś mnie najmocniej jak umiałeś i czekałeś , aż mi przejdzie.? Że wciąż powtarzam sobie w głowie nasze ostatnie zdania.? Że żałuję tego , co się stało.? Że … że cię kocham.?

OJEJ ALE TO SMUTNE ;C

 

Była zwykłą dziewczyną, miala mlodsza siostre, chodziła do szkoły, dobrze sie uczyła, jesli tylko mogla.Nie wyróżniała się z pośród rówieśników. Jednak często zalamywala się, nie pokazywała tego nikomu, była zwykła, a jednak bardzo słabą psychicznie dziewczyna. Potrafila bardzo dobrze to ukrywać. Czekala wciąż na noc, bo tylko wtedy miała możliwość plakania rozmyślając nad swoim życiem. Życiem w piekle, była wyzywana przez ojca alkoholika i matkę, bita, każdego dnia pokazywali jaka jest beznadziejna. Ojciec jako jedyną nie chciał widzieć, nie chciał z nią rozmawiać, a matka nie potrafiła na nią patrzeć, wypominala jej, że była wpadka, ciągle klocily się, matka targala ja za włosy, bila po twarzy. A ona pełna nienawisci nie przestawała jej kochać, tak toczyło się jej życie, aż pewnego dnia ojciec został ciężko pobity, w szpitalu lekarze dawali mu góra dwa dni życia. Ona odwiedzając ojca, zostaje przez niego wyrzucona, ostatkiem SIL powiedzial ze chce widzieć jej siostrze, a nie ją, ona odeszła w płaczu widząc jak jej siostra wchodzi na sale i widząc to uniesienie ust ostatkiem sil z radości ze widzi swoją mała corcie. Odchodzac powtarzała sobie ciągle, czym zasłużyła sobie na takie traktowanie. Nagle przybyła matka stawiając jej wyrzuty, ze to wszystko jej wina. Ona powiedziała do siebie ze nie chce juz żyć, poszła w stronę rzeki, chciala skoczyć z mostu, stojac po drugiej stronie poreczy spotkała chłopaka ktory przechodził tamtędy i powiedział: człowiek upada po to, aby wstać i zobaczyć jaka ma sile na kolejne kroki. Jego slowa poruszyły cos w niej, pierwszy raz poczuła się ze dla kogoś istnieje, chłopak prosił aby przeszła na druga stronę poręczy, zrobiła to. I odeszła, chłopak goniąc za nią prosił ja aby poczekala, powiedział jej że widzi w niej cos niezwyklego, wtedy postanowili pozostać w kontakcie, rozmawiali parę godzin, chłopak wytłumaczył jej żeby nie robiła żadnych glupot, bo to spotkanie to dar od Boga i ze nie może teraz jej stracić.Następnego dnia umarł jej ojciec, w głębi duszy powtarzała sobie, ze wybacza mu to wszystko, cala krzywdę, ale nie wybaczy mu ostatnich slow jakie do niej powiedział. Po pogrzebie przez długie miesiące była obwinia na, nie wytrzymując wraz z osiągnięciem pelnoletnosci wyprowadziła się do swojego chłopaka,tęgi którego spotkała na moście, tego który dal jej nowe życie. w końcu mogła poczuć się kochana i wolna od piekła.

Ty nie…, Ty tego nie czujesz…,
Ty z mej miłości śmiejesz się.
Usta Twe inną w tej chwili całują,
Do innej mówisz - Kocham Cię!
Przyjdzie czas, że ją także porzucisz,
Tak jak kiedyś rzuciłeś i mnie!
Przyjdzie chwila, gdy do mnie powrócisz,
Lecz ja powiem - Spóźniłeś się! Nie!

OPARTE NA FAKTACH.! :(

wróciłem ze szkoły i pierwsze co zrobiłem, to rzuciłem swój plecach gdzieś na podłogę a następnie upadłem na łóżko, zacząłem wybierać z włosów kuleczki papieru połączone z jakąś substancją, chyba śliną, Janek ze swoimi kumplami rzucali nimi we mnie, gdy na wychowawczej wspominaliśmy o osobach zagubionych, tsa..dlaczego wszyscy tak bardzo mnie nienawidzą i chcą mnie zniszczyć psychicznie? co ja im do jasnej cholery zrobiłem? a mówiłem matce że nie chce tu przyjeżdżać, już wolałem zostać z tatą w Anglii, gdzie chociaż miałem Daniela, on mnie rozumiał..Polska? co to w ogóle za kraj nienawiści? nienawidzę matki za to, co mi zrobiła..najśmieszniejsze jest to, że nawet teraz nie chce mnie puścić do taty, chociaż tak bardzo widzi co przeżywam.codziennie jej mówie że nie wytrzymuje..to powtarza “u ojca nie będziesz mieszkał, masz mnie i to ja decyduje” co za życie..gdy już pozbierałem te wszystkie małe kulki i wyrzuciłem je do kosza, wstałem i usiadłem przed komputerem, parę dni temu zrobiłem sobie aska, dodałem linka na facebook’u, by znajomi mogli mi zadawać pytania. kliknąłem “zaloguj” a potem kliknąłem w skrzynkę..fajnie..23 nowych pytań..hahah, to takie śmieszne że chyba zaraz się popłaczę.. “kurwa ty jesteś człowiek czy świnia bo nie widzę różnicy”, “zabij się cioto puszczalska”, “nienawidze cię”- czułem jak zbierało mi sie na płacz, zaraz wybuchnę…już łzy leciały po moich pliczkach a potem spływały aż na brodę a potem klawiaturę, za co oni mnie nienawidzą? nie rozumiem jak można kogoś tak nienawidzić nawet, jeśli tego kogoś się nie zna..może rzeczywiście nie powinienem już żyć? może na serio ze mnie aż taka ciota, by poruszać się po tym świecie..czym dłuzej czytałem te całe “hejty”, tym bardziej miałem ochotę coś sobie zrobić, nie wytrzymałem, wstałem i zacząłem krzyczeć ciągnąć się mocno za włosy, następnie co pamiętam to swoje łóżko, na którym przepłakałem i przeleżałem resztę dnia, oczywiscie dostawałem smsy tej samej treści, co na asku, z ukrytych numerów, miałem dosyć..czego człowiek najbardziej pragnię w takiej chwili? głupie pytanie, oczywiście ze śmierci, nienawidzę wszystkich i wszystkiego, zaczynając od tych wszystkich potworów, których ktoś nazywa po imieniu a skończywszy na swojej matce, tyle razy ja ją prosiłem, tyle razy tata błagał..a ona tylko o sobie..no cóż, to dzięki mnie dostawała miesięcznie 12OO zł alimentów. 
jakoś po 2 w nocy ..jedyne co pamiętam..to wielką miskę antydepresantów pomieszanych z nasennymi, a obok nich pół litra czystej wódki..nawet nie pamiętam kiedy zdążyłem to wszystko połknąć i zapić, ale dusiłem się strasznie. zasypiałem w spokoju, to nic że że drętwiałem, to nic że łzy zalewały mi oczy, to nic że robiłem się blady..byłem wtedy taki szczęśliwy, najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi,przysięgam.. nie myślałem już o niczym, chciałem śmierci, tak. o dokładnie 2:43 oddałem swoją duszę..nieszczęśli..:(